Prolog

Na świecie, wśród miliardów ludzi, jest prawdopodobnie osoba podobna do ciebie. Twoja bratnia dusza.
Niekoniecznie tej samej płci, nie koniecznie z okolicy, niekoniecznie z tego samego kontynentu.
Ale ciesząca się tak, jak ty, zakochana tak, jak ty, cierpiąca tak, jak ty, nienawidząca świata tak, jak ty.
Nie znali się, to prawda. Mieszkali w dwóch różnych państwach. Ale mieli tego samego pecha w życiu. Kiedy kogoś kochali, te osoby umierały gwałtownie, nienaturalnie.
Oboje musieli się pilnować, by nie poczuć do kogoś czegoś więcej.
Stale myśleli, że nie ma dla nich ratunku, że muszą żyć w samotności.
Za każdym razem, kiedy kogoś poznawali, powtarzali sobie, że są przeklęci.
Że nie mogą sobie pozwolić na miłość.

Komentarze

  1. Ach ta tajemniczość.
    Z prologu nic nie mogę wywnioskować, dlatego czekam na rozdział, ale błagam nie dzisiaj.
    No chyba, że bardzo mnie nienawidzisz i chcesz zabić.

    Do następnego!

    Alessia

    OdpowiedzUsuń
  2. Uuuuu tak tajemniczo 👉👌
    Cieszy mnie fakt, że zaczełaś nowe opowiadanie 🙅

    Ten prolog to taki tajemniczy🍴
    Mrrrrrr

    A ruchando też wchodzi w grę, że unierają?
    Bo jak tak to kaplica😂

    OdpowiedzUsuń
  3. Taak to prawda...
    Kolejne tajemnice?!
    Kobieto weź Ty je zostaw bo niedługo Ty bedziesz dla mnie tajemnicą...😂
    Ciekawe,ciekawe...
    Idę komentować rozdział

    Kachna❤

    OdpowiedzUsuń
  4. Nadrabiania zaległości, czas start

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Rozdział X